Aktualności, Relacje

Przepis na 4 dni w Alpach wg MotoTravels.pl

0 16

 

Zdecydowanie długo czekaliśmy na ten wyjazd. Kiedy po raz pierwszy organizowaliśmy wyprawę w ten region, zakochaliśmy się w Alpach i zawsze bardzo chętnie powracamy w te magiczne miejsce. Jest ono wprost stworzone dla motocyklistów i nie bez powodu nazywają je “motocyklowym rajem”. To właśnie tu spełniają się motocyklowe marzenia. Chcielibyśmy podzielić się z Wami swoim doświadczeniem w organizowaniu wypraw. Mamy nadzieję, że zainspirujemy Was do zorganizowania własnej motopodróży oraz chcemy przedstawić Wam nasz pomysł na spędzenie czterech ciekawych dni we włoskich Dolomitach.

 

 

                Organizując swoją wyprawę postarajcie się ją dobrze zaplanować wcześniej, żeby maksymalnie wykorzystać walory danego miejsca i móc w pełni cieszyć się wyjazdem. Planowanie każdego wyjazdu zawsze rozpoczynamy od wyboru najbardziej dogodnego miejsca, z którego mielibyśmy na wyciągnięcie ręki, dostęp do obszarów które chcemy eksplorować. Naszym zdaniem jedna baza wypadowa daje nam możliwości bardzo szczegółowego objechania danego regionu. Możemy kawałek po kawałku odkrywać trasy i miejsca, które są wokół i faktycznie rozkoszować się klimatem. Jeśli chodzi o Alpy pinezkę na miejsce noclegowe przyczepiliśmy w okolicach Trydentu, niedaleko Mezzacorona. Stąd mieliśmy w zasięgu wszystko czego potrzebowaliśmy. Kolejny etap to planowanie tras i miejsc w których chcemy się znaleźć. Staraliśmy się zaplanować je bardzo szczegółowo, tak by były ona jak najbardziej różnorodne. Skupiliśmy się na tym, żeby dostarczały nie tylko przyjemności z jazdy, ale również dawały naszym oczom możliwość podziwiania pięknych, górskich krajobrazów. Ustalając trasę pamiętajcie, że w Alpach przejechanie nawet krótkiego, krętego odcinka zajmuje znacznie więcej czasu niż normalnie. Nie przesadźcie więc z kilometrażem i sugerujcie się podpowiedziami od google maps. W naszej ocenie 300-350km dziennie wystarczy jeśli chcecie mieć czas na to by stanąć i zrobić parę zdjęć. Każdy kilometr więcej będzie Was męczył, zamiast dawać więcej radości. Dostosowujcie też trasy do swojego doświadczenia na motocyklu. Alpejskie drogi nie należą do najłatwiejszych, więc jeśli nie jesteście pewni czy sobie poradzicie, nie wybierajcie się bez opieki kogoś bardziej doświadczonego od Was. My bazując na własnym doświadczeniu skupiliśmy się na tym, żeby wyjazd był ciekawy, rozmaity, plan bardzo napięty, tak aby nie było nawet sekundy na nudę.

 

Dzień 1 – zakręt za zakrętem – Passo Rolle

Pierwszego dnia na celownik obraliśmy przełęcz Passo Rolle (1989 m n.p.m). Znajduje się ona na zachodnim skraju najładniejszego masywu w całych Dolomitach (Pale di San Martino). Można tutaj dojechać z dwóch stron. Od południa, z uroczego małego San Martino di Castrozza lub od zachodu, gdzie najbliżej jest do Predazzo. My zdecydowanie polecamy jechać od San Martino di Castroza, które jest dobrym pomysłem jako miejsce na obiad. Ruszając dalej, nisko pod szczytami, biegnie typowo dolomitowa kręta droga i co najważniejsze na tej trasie jest kilka dogodnych miejsc do zatrzymania się by móc spokojnie i z bliska pooglądać szczyty i przy okazji zrobić kilka pięknych krajobrazowych zdjęć. Ozdobą Passo Rolle jest malutka kapliczka, która zawsze jest otwarta, bez względu na porę dnia i roku. Do domu wracaliśmy trasą główną SS48.

 

Dzień 2 – marzenia o Passo Dello Stelvio

To marzenie każdego motocyklisty i kierunek, który każdy powinien przynajmniej raz w życiu obrać – Passo Dello Stelvio. Żeby było ciekawiej trasę mocno urozmaiciłem. Prowadziła ona przez Mendel Pass, następnie Merano, w kierunku Stelvio, na którą wjeżdżaliśmy od strony Trafoi. Zdecydowanie polecamy obrać ten kierunek, gdzie w pierwszej kolejności będziemy wspinać się po agrafkach na sam szczyt. Zjazd w kierunku Bormio powali Was na kolana. Następnie jako dopełnienie tej trasy, polecam przejazd przez Passo di Gavia, która jest bardzo malownicza. Drogi może są tam gorszej jakości natomiast zjazd z tej przełęczy w kierunku Ponte Di Legno, widokowo dostarcza niesamowitych wrażeń. Dwa razy z rządu zjeżdżaliśmy z tej przełęczy kompletnie we mgle. Pamiętajcie, że trzeba tam bardzo uważać, bo droga jest wąska i toczy się nad przepaścią. Na powrót, chyba moja ulubiona trasa z szybkimi sekwencjami zakrętów – droga nr SS42.

 

Na dzień 3 – Lot nad Gardą

Zaplanowaliśmy przejazd wybrzeżem jeziora Garda. Jest to największe jezioro polodowcowe we Włoszech. Ze względu na dość spory ruch wokół jeziora nie warto tracić czasu na objeżdżanie go w całości. Mocno rekomendujemy zachodnie wybrzeże i trasę tunelami w skałach – Strada della Forra. Dostać się tam można skręcając w prawo zaraz za miejścowością Limone w kierunku Termosine. Następnie przejazd wybrzeżem wschodnim do Malcesine. Jezioro Garda daje spore możliwości, my jako główną atrakcję tego dnia wybraliśmy lot paralotnią z firmą Yetii Extreme. Mogliśmy podziwiać z góry te niesamowite widoki i faktycznie, dosłownie polatać.

 

Dzień 4 – Wisienka na torcie Sella Pass

                Ostatni dzień zdecydowanie był pięknym zakończeniem tego wyjazdu. Wybraliśmy się z najdłuższą trasę jaką mieliśmy zaplanowaną. Do zaliczenia mieliśmy dokładnie 3 niesamowite przełęcze.  Ruszyliśmy zatem trasą SS48 w kierunku naszego pierwszego przystanku -Col Margherita 〈2550m〉. Szczyt ten położony jest nad Passo Pellegrino i przy dobrej pogodzie, szczególnie popołudniu pozwala zobaczyć całą południową stronę Marmolady. Wjazd na górę możliwy jest kolejką linową i kosztuje 12 euro od osoby. Pojechaliśmy dalej w kierunku miejscowości Alleghe, w której znajduje się równie piękne jezioro o tej samej nazwie. Nasza trasa prowadziła nas do pierwszej przełeczy – Passo Falzarego. Jest to dość popularna przełęcz wśród motocyklistów. Zawsze jak tam jesteśmy pełno maszyn stoi przed punktem z pamiątkami i barem odpoczywając po trasie. My ruszyliśmy dalej bo wiedzieliśmy, że najlepsze dopiero przed Nami. Zajechaliśmy jeszcze do Cortina d’Ampezzo na obiad.  Przełęcz Gardena Pass była naszym kolejnym celem. Ruszyliśmy trasą SP37, następnie przeskakując na SS244 i SS243. Przełęcz wspina się na wysokość 2136 m. npm. Wysokie szczyty tych wapiennych gór warte są wydania każdej złotówki. Widoki są po prostu piękne i pozostawiają niezapomniane wrażenia. Jadąc dalej przeskoczyliśmy na drogę SS242, która prowadzi nas do trzeciej przełęczy. Passo Sella odziedziczyła nazwę po masywie Sella, którego zachodni skraj przylega do przełęczy. Kiedy już tam dotarliśmy, to z zachwytu nie wiedzieliśmy w którą stronę patrzeć. Ze względu na późną godzinę powrót zaplanowaliśmy szybką trasą SS48.

 

 

                Czy wyjazd należy do łatwych? Spędziliśmy blisko 48h jeżdżąc na motocyklach po trasach z niezliczonymi ilościami zakrętów wykręcając wynik 1210km po alpejskich serpentynach. Lataliśmy na paralotni nad górami i jeziorem Garda, wjeżdżaliśmy kolejką na szczyt góry Col Margherita (2513 m n.p.m.) by podziwiać widoki. Próbowaliśmy włoskich potraw, a wieczorami piliśmy zimne piwo dla ochłody. Na sen zostało zaledwie ok 25h łącznie. Ale było zdecydowanie warto i wracaliśmy motocyklowo spełnieni.

 

 

 

W przyszłym roku Alpy planujemy zorganizować w formie Rajdu Motocyklowego z zadaniami. Będzie ciekawie!

Zapraszamy do wspólnego podróżowania razem z Nami.

Stańcie się częścią historii, którą piszemy.

Kolejne wyjazdy:

Rumunia – 20-26.08.2018

Portugalia – 9-16.10.2018

Hiszpania – 10-17.11.2018

 

– GALERIA ZDJĘĆ – ALPY 2017 –

– FILMIK – ALPY 2017 –

 

 

PARTNERZY/SPONSORZY

  • Relacja z Portugalia – Algarve – Jerez (październik 2017)

    W dniach 08-15 października 2017 byliśmy w Portugalii i Hiszpanii. Zwiedziliśmy kawał kraju, liczniki wskazywały 2400km więcej niż w dniu wyjazdu, potrenowaliśmy na wspaniałym torze MotoGP Jerez, opaliliśmy się, najedliśmy i zgubiliśmy dokumenty 🙂 Działo się na prawdę sporo … z co dokładnie? Poczytajcie … klik w obrazek i jesteście w naszej bajce 🙂 Miłego….

  • Treningi Autodrom Most 30-31 lipca 2018

    Sprzedanych miejsc: 80% Termin: 30-31 lipca 2018 – sesja 2 dniowa   Autodrom MOST Zapraszamy do wspólnego wyjazdu i wzięcia udziału w treningach na obiekcie, na którym odbywają się Wyścigowe Motocyklowe Mistrzostwa Polski – Autodrom Most. To miejsce nie pozostawiające obojętności. Ten tor albo się kocha albo nienawidzi. Bardzo techniczny już od pierwszego zakrętu. Duże prędkości,…

  • Brno – 19-20 września 2018

    TERMINY: III EDYCJA: 19- 20 WRZEŚNIA 2018 – 90% SPRZEDANE   – HIT SEZONU – – treningi na torze MOTO GP – Automotodrom Brno   Automotodrom Brno (Masaryk Circuit ) to tor ściągający mnóstwo osób zainteresowanych głównie sportami motocyklowymi. Odbywają się tu między innymi zawody MotoGP. Zapraszamy do wspólnych treningów na tym wyjątkowym obiekcie zlokalizowanym…

Choose a language

Check it out !!!

 

Sierpień 2018
P W Ś C P S N
« Lip    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031